dev, test, pracowania itp - strona służąca kombinowaniu z php, mysql i innymi / jacek G
Chyba się każdy ze mną (nie) zgodzi, że pisma tzw. Kobiece dostarczają nam wielu bezcennych porad i wzorców :P To po prostu istne skarbce wiedzy... ( Reklam i próbek też, no i zdjęć modelek po Photoshopie wpędzających nas w kompleksy :P ) Dla kolejnego kalendarza, tym razem terminarzyka :D -naścienny już mam :P, zakupiłam kolejna gazetkę heh. Lektura jakże pocieszna, na nich zawsze można liczyć, wywołała falę przemyśleń. W punkcie pierwszym zapytuję uprzejmie jaki mamy miesiąc.. Listopad? Też tak myślałam ja naiwna. A w gazetce jak byk na corridzie królowały renifery, choinki, rady jak przystroić drzewko –siebie –stół –psa -kota-garaż i lodówkę, do tego 15 pomysłów na barszcz czerwony i karpia ze śmiertelną ilością ości, co kupić mężowi na święta ( powinnyśmy być prezentem samym w sobie, ale ku obaleniu mojej teorii znajdujemy wiele rad co mu się może przydać, ciekawe ile płacą za te reklamy… ;P ) i skuteczne sposoby na świąteczną zgagę.. I tym podobne rodzyneczki wydłubane ze świątecznego sernika. Szkoda, że nie podają jeszcze ofert biur podróży, bo wtedy trafiliby w nowy trend: święta na plaży lub Alpach. W sumie to sama mam ochotę uciec pod palmy od tej od-lisopadowej nagonki świątecznej.. Ja bym dodała tą ofertę biur podróży- kolejni reklamo dawcy i redaktor naczelny ma na wczasy na Krecie. :P W końcu o komercję tu chodzi, bo jak inaczej wyjaśnić atakujące nas zewsząd choinki, renifery i gości w czerwieni z białą broda w listopadzie, he? Znicze na 1.listopada też już od połowy wrześnian stały.. To się robi irytujące. Jako dziecko lubiłam święta Bożego Narodzenia. ( Nie, nie dostawałam drogich prezentów. To nie ten typ miłości materialno- świątecznej. Dostawałam skarpetki, słodycze i pluszaki- kotka mam do dziś :D ) Były fajne, ciepłe i symboliczne. Co się zmieniło? Podeprę się przykładem NK. Było miło i sympatycznie. Potem przyszła komercja- zaraza czarnej ospy , która notabene zdziesiątkowała ludność Europy, zapomniałam w którym wieku, tak szybko się nawet nie roznosiła jak to- i zrobiło się oble i sztucznie. Każdy, kto jest zalogowany na NK to zna i wie. Tysiąc znajomych, podobnie jak syndrom JESTEM FAJNY i opłaty.. Profil mam, ale jak to widzę to mi się odechciewa. Mam 150 znajomych i 2 fotki. Oto mój profil. I koniec. Grinchem Świat jest również komercjalizacja. Wszechobecna dodam. Mamy 11.listopada, czy to na renifery Rudolfy i elfy trochę nie za wcześnie ???? Kolejna rzecz, która przykuła moją uwagę spowodował moje rozdarcie zewnętrzne, wewnętrzne, tożsamościowe i emocjonalne.. Jaka jest kobieta według kobiecych pism.. To po prostu woła o pomstę do nieba. ( Podobnie jak bilety w Multikinie w niedzielę.. 23pln studencki.. I tak oto w kinie nie byłam.. ) Albo chociaż o odrobinę konsekwencji i jednomyślności.. W jednej gazecie widzimy profil kobiety wampa: ambitna, nieczuła, niezależna, nimfomanka i egoistka. W drugiej gazecie widzimy profil kobiety służki: kura domowa, lekomanka, idealna pani domu głównie interesująca się tym jak dbać o rodzinę i dobrze gotować, seks traktuje marginalnie.. Oba przerysowane do granic pojęcia. Pytam po raz kolejny: a tak wyśrodkować już się nie da???? Ale po co.. Nie wiem czy lepiej już przyjąć wariant 1. czy 2., bo przypomina to sytuację wyboru czy chcesz, żeby krew przepompowywała prawa komora serca czy lewa… Czy można dokonać takiego wyboru? NIE. Bo one obie są połączone razem. Tak samo te dwa profile są JEDNĄ całością i wspólnie tworzą prawdziwy obraz kobiety XXI wieku. Słowo daję, idzie się załamać… Tyle lasów deszczowych idzie na taką makulaturę…. Jak można tak jednostronnie oceniać kobiety? A można, bo pod profil jednej gazety pasuje kobieta wamp a drugiej kobieta sługa.. Przedstawia się nam alternatywę: Jesteś kobietą więc masz 2 wyjścia- 1. gotuj, wychowuj i dbaj, seks to margines ( heh, ale to nie panie są tu pokrzywdzone a niezaradni mężczyźni, bo gdy niewolnica odchodzi okazuje się, że jest to nie do pojęcia „jak ona sobie z tym radziła”..) 2- bądź niezależna, ambitna, wnoś do sypialni pędzelki do różu, wałki, szczotki do włosów [ znalazłam ten artykuł, dostałam ataku duszności ze śmiechu ] i módl się by facet nie zwiał na sam tego widok, no i koniecznie ćwicz gimnastykę artystyczną albo póki możesz chodź na lekcje wuefu ;D Opcjonalnie możesz obie olać, wziąć kalendarz i pozbyć się gazety :D ( zalecane :D) lub postąpić niekonwencjonalnie: bowiem ja wybieram 4. opcje- zmieniam płeć i zostaję facetem. :D Moje życie się zmieni na lepsze, a ja w końcu uniknę tego typu rozterek i bólu menstruacyjnego i rewelacji w gazetach na temat swojej płci.. No i nie zmieniając preferencji seksualnych miałabym w końcu chociaż szansę na przystojnego, zadbanego, wrażliwego i czułego faceta nie narażając się na konkurencję z jego orientacją i chłopakiem :P Zna ktoś dobrego chirurga? Jestem już zdecydowana. :D W końcu nie będę ograniczana normami wyznaczonymi przez mężczyzn, będą mnie traktować serio i nie uważać za tępą istotę, której można kity wstawiać, którą JUŻ nie jestem a faceci niestety tak mnie traktują.. Pamięć też mam dobrą jak na złość... Na ich miejscu wzięłabym poprawkę na fakt, że kobiety się uczą od nich a uczeń często przerasta mistrza :P . I no sorry, ale wybaczcie, mam IQ wyższe niż sikiratki :P :D Mam też oczy, uszy i względnie sprawny mózg, więc widzę, słyszę, myślę i czasem nawet łączę niewygodne fakty :P Czasem naprawdę czuję, jak faceci zaniżają mi IQ do karalucha. Chociaż sorry, akurat szczury i karaluchy mają poziom inteligencji potencjalnie wyższy od niektórych jednostek ludzkich skoro uchodzą za najtrudniejsze do wytępienia draństwo…. Ale oczywiście jak kobieta jest asertywna, silna i dominująca to jest zbyt MĘSKA.. Fajnie, WIWAT DYSKRYMINACJO… Oni mogą mieć te cechy, ale my już nie. Na szczęście mamy epokę równouprawnienia. Że też okres się nie urównoprawnia…:P Ale wszystkiego mieć nie można.. Delikatność w realnym świecie nie ma szans, ot co! W bajkach książę jeździ na białym rumaku i ratuje bezbronne księżniczki przed smokami ( Co się dzieje z asertywną księżniczką, której się wybawiciel nie spodobał? :D Zobacz: http://www.smog.pl/wideo/20685/myslales_co_sie_stanie_gdy_mario_uwolni_ksiezniczke/
Zacytuję: What kind of man are you? :D ) W serialach za to główna bohaterka, piękna i biedna, ewentualnie sierota, krzywdzona przez los zawsze wygrywa walkę o miłość i szczęście mimo tryliona intryg.. A jak to w życiu wygląda? Kto obejrzał filmik ma małe pojęcie.. Realizm jest dość bolesny.. Droga królewno( do KSIĘZNICZKO żywię głęboką awersje…), niczym Scofield w obecnie panamskim więzieniu, sama obmyśl plan ucieczki z wieży i zgładzenia smoka/ uwiedzenia złego czarownika , bo Książe pije w tawernie/ wyrwał dwórke i ją „odprowadza do domu”/ ogląda boks w telewizji * { *skreśl właściwe} i aktualnie jest zajęty priorytetowymi sprawami wagi państwowej. :D Co do LUCINDY na ten przykład odpuść kobieto, on jest bogaty i przystojny, choć samo bogaty też załatwia sprawę, i woli podrywać laski na Bugatti Veyrona, niż zakochiwać się w tobie. Kopciuszek to mit. Zgubienie adidasa nic ci nie da.. :D I pamiętaj o gumkach, bo państwo daje grosze na samotnie wychowujące dzieci matki :P Żeby nie było, ze nie uprzedzałam. :P Zabrzmiało pesymistycznie? Cóż prawda czasem nie wygląda słodko i różowo… Ale dlatego właśnie rola kobiety jak i jej charakter uległy zmianom. Postrzeganie nas jednak zmianom nie uległo.. Ale warunki im uległy więc my również. Czy wierzę w miłość? No cóż… patrzę na to dość racjonalnie. Na misia( pluszowego) i zaufanie trzeba zasłużyć. Czy istnieją książęta i czy księcia szukam? William i Harry i pewnie paru innych jeszcze istnieje, ale są poza moim zasięgiem się obawiam hahaha. :D Więc odpowiedź brzmi: nie, nie szukam. Ale facet w miarę uczciwy, szczery i godny zaufania by mi wystarczył ;P Mile widziany byłby też stan cywilny kawaler bez zobowiązań w osobie narzeczonej.. Nie lubię robić chórków :P Poza tym udowodnione jest naukowo i empirycznie, ze taki facet z Tobą spotyka się dla seksu - w „Klanie” kłamią :P Wykorzystywana też być nie lubię :P No i niby wszystko jest proste, ale teraz zajdź tu takiego.. :D Wobec powyższych XXI wiek to wiek kobiet silnych, zdecydowanych i niezależnych a zarazem godzących to z rodzina i domem. Znam takich wiele. Podziwiam te kobiety. Facet nie jest meritum ich życia i remedium na niską samoocenę. Znają swoją wartość i facet dopełnia ich szczęście a nie je tworzy sama swoją osobą. Nie generalizując to jest takich kobiet wiele , ale nie każda taka jest.. Poza tym kobiety są odporniejsze psychicznie od mężczyzn. Którzy mają za to przewagę fizyczną, więc natura sama to tak ustawiła by występowało partnerstwo a nie rządy męskiej ręki.. . Przykład z życia; moja niedawno zmarła ciocia zmagająca się z nowotworem złośliwym. Ile trzeba mieć siły by to znieść, nie załamać się i nie okazywać najbliższym swoim trosk i ich nimi nie obarczać? DUŻO, ale ona to zrobiła. I do końca dbała o organizację w domu. Pomimo postępującej choroby. Podziwiam tą kobietę.. szkoda, ze sobotę ją zegnałam na cmentarzu komunalnym… [minuta ciszy] Czy ja jestem „męską kobietą”? TAK. I dobrze mi z tym. Zawistni niech mówią co chcą, jestem silna przez dziedziczenie dobrych genów po kobietach w mojej rodzinie :P
Jakby tego było mało mężczyźni uważają się za ekspertów ad. Kobiecych pragnień.. Dokładnie to żyją w przekonaniu, ze oni nimi są.. Ale zasłużyłyśmy sobie na taką reputację… No i też nierzadko tak jest, bo kobiety to istoty złożone i świadomie czy też nie popełniają te same błędy od zarania dziejów… To aż krępujące, ale fakty to fakty.. Instynkt samozagłady czy hormony… A kto to wie.. Kobieta zakochana to w ogóle już dziwny, nieracjonalny, a nawet posunęłabym się dalej irracjonalny, i z goła nielogiczny sam dla siebie mechanizm. Osiągnąć coś takiego to już sztuka. Prawdopodobnie bez tego ludzkość by wyginęła… Hmmmmmmmmm, zdecydowanie tak. Podzielilibyśmy los dinozaurów. Tylko czemu to kobietę to dotyka???? DYSKRYMINACJA OT CO! P.S. Sama raz zgłupiałam to teraz mądra jestem… Szkoda, ze po 5latach… Życie jest okrutne, ja poznałam Jego podstawowe prawdy. Dobra, a teraz coś o wiedzy mężczyzn odnośnie kobiecych pragnień i o tym jak mężczyźni kochają rywalizację- często ego ważniejsze jest niż wybranka… Żeby nie pisać dużo polecam poniższy link:
http://www.smog.pl/wideo/21067/francuz_anglik_i_kobiece_potrzeby/
To się nazywa duch walki, szkoda, ze o kobietę najmniej tu chodzi :D
P.p.s. Za dużo kofeiny hah, najpierw nie mogłam zacząć pisać teraz skończyć.. :D Z deszczu pod rynnę :D
Zobacz te|:najlepsze wpisy
jakaś stopka / strona testowa nr3 dla php, mysql, mod_rewrite, xml
skroty2009 | przyslowia | holandia | opisowe | hiszpanski | hiszpanski | slownik-niemiecki | en-onlline | ogloszenia-budowlne | wrozby | nowosci | poezja | przepisy | imiona | cheyenne